Wprawdzie od początku roku minęło już nieco czasu, ale dopiero dziś warto coś napisać. Fachowcy twierdzą, że 21 stycznia to dzień, w którym ogólnoświatowa depresja jest najgłębsza. Być może, ale dla mnie zaczyna się dzisiaj nowy, mam nadzieję, że ciekawy etap w życiu. W dniu dzisiejszym rozpoczyna działalność moja nowa firma: Steamworx. Zakres działalności jest dość szeroki, bo zacznę od tworzenia stron i szablonów WWW, instalacji i administracji usług serwerowych, generalnie robienia rzeczy w oparciu o Linuksa i oprogramowanie OpenSource. Będę też (mam nadzieję ;) robił wizualizacje 3D. Równolegle zamierzam uruchomić kilka sklepów internetowych: jeden z drukowanymi koszulkami, bluzami, czapkami itp. Drugi z gadżetami i akcesoriami dla strzelców czarnoprochowych, jeśli się uda to także z bronią. Kolejny z własnoręcznie wykonanymi “wynalazkami” utrzymanymi w klimacie Steampunk, ze szczególnym uwzględnieniem wszelkiej maści lamp, kinkietów, biżuterii itp. No cóż, za jakieś 6 miesięcy okaże się, czy pomysł ma sens. Jeśli tak, to może wybiorę się w końcu na motocyklową wycieczkę do Macedonii. Jeśli nie… no nie. Nie ma takiej opcji.







